kaires_puses_index
 


W Mejszagole po raz czwarty odbył się Kiermasz Rzemiosła Tradycyjnego

Bogate w historyczne wydarzenia miasteczko Mejszagoła w rejonie wileńskim coraz częściej organizuje i realizuje atrakcyjne projekty na rzecz rozwoju infrastruktury miejscowości oraz treściwego spędzania czasu jego mieszkańców. Biorą w nich udział nie tylko mejszagolanie oraz mieszkańcy rejonu wileńskiego, ale także sąsiedzi z innych rejonów. W czerwcu tradycyjnie odbywają się tu Dni Patrona, czyli św. Antoniego, a w niedzielę, 13 września, na placu im. Lecha Kaczyńskiego przy dworze Houwaltów odbył się po raz czwarty Międzynarodowy Kiermasz Rzemiosła Tradycyjnego zorganizowany przez mejszagolskie Centrum Rzemiosła Tradycyjnego.


Na kiermaszu, który zbiegł się i był połączony z dożynkami wzięło udział 14 mistrzów zaangażowanych w zachowanie i kontynuowanie wielowiekowych tradycji ludowych z różnych miejscowości Wileńszczyzny. Wyjątkowo w br. z powodu pandemii nie przybyli goście z Polski. W ubiegłych latach polscy mistrzowie rzemiosła tradycyjnego brali aktywny udział w mejszagolskim kiermaszu.

Tym razem na kiermasz do Mejszagoły, by wystawić na pokaz i na sprzedaż rzeczy oryginalne, ręcznie wykonane, jedyne w swym rodzaju, zjechali się fachowcy krajowi – z Wilna, Kiernowa, Pogir, Glinciszek, Karmeziny oraz z innych miejscowości.

W kiermaszu wzięły udział również mieszkanki miasteczka. Tym razem mistrzynie z rodzimej miejscowości wyeksponowały palmy, które od niedawna zadomowiły się także w Mejszagole. Palmy te są dobrze postrzegane, ponieważ są konkurencyjne do palmiarstwa Wileńszczyzny.

Jak powiedziała Janina Wolejszo, jedna z organizatorów, pracowniczka Centrum Rzemiosła Tradycyjnego w Mejszagole, mocną stroną przedsięwzięcia jest to, że każdy z uczestników ma osobisty certyfikat jakości. Śiadczy on o wysokim poziomie mistrzostwa w danej dziedzinie, dlatego impreza warta jest obejrzenia oraz warto wziąć udział w kiermaszu.

Natomiast Lila Andruszkiewicz, kierownik Wydziału Kultury, Turystyki i Sportu w Samorządzie Rejonu Wileńskiego podkreśliła, że odbywający się kiermasz jest połączony z dożynkami. Na kiermaszu pojawiły się odpowiednio przygotowane stoiska, a także dekoracje sceniczne  jest wieniec dożynkowy, miód i chleb oraz inne produkty wytwarzane z owoców pracy rąk rolników.

Na kiermaszu szczególnym zainteresowaniem cieszyło się stoisko z chlebem razowym wypiekanym dawnym sposobem w piecu glinianym. Gospodarze stoiska, którzy przybyli z Kiernowa, uprzejmie odsłaniali tajniki całego procesu tworzenia reliktu powstającego z żytniej mąki  pieczonego w prowizorycznym piecu niezwykłego smaku razowca.

Na kiermaszowej imprezie, wśród wielu innych atrakcji, były warte uwagi także dekoracje wyplatane ze słomy autorstwa mistrzyni ludowej Margarity Czekolis, która co roku bierze udział w mejszagolskiej imprezie i wystawia wspaniałe prace wykonane również i z innych tworzyw naturalnych.

Mistrzowie z Pogir wystawili na kiermaszu prace snycerskie oraz inne przedmioty utworzone z drewna, np. wiatraki, kosze wikliniarskie, które też warto było nabyć i mieć śliczne dekoracje w ogródku przydomowym.

Nie brakowało, rzecz jasna, słodyczy  miodów oraz miodowych pierników wileńskich, innych wypieków i łakoci z innych miejscowości.

Na szczególną uwagę zasługiwały zarówno interesujące prace kowalskie jak i stoisko z ceramiką, w którym garncarze wyeksponowali mnóstwo ciekawych prac z gliny.

Nie omijano także włókniarskiego stoiska, jak też obrazów autorstwa miejscowych malarzy.

W toku imprezy odbywały się warsztaty i każdy chętny mógł zapoznać się z cechem rzemieślniczym w tej dziedzinie, która najbardziej mu się spodobała.

Szczególnie ciekawiło to dorastającą młodzież, a więc gromadkami albo pojedynczo młodzi ciekawscy oblegali stoiska mistrzów rzemiosł tradycyjnych. Jedni ciekawili się wyplataniem dekoracji ze słomy, innych ciekawiły prace kowalskie, ktoś jeszcze sprawdzał swoje zdolności w garncarstwie albo w wiciu palm.

Tymczasem zebranych na pl. im. Lecha Kaczyńskiego przywitała Rita Tamašunienė, posłanka na Sejm RL, minister spraw wewnętrznych, prywatnie mieszkanka Mejszagoły, która zawsze bywa obecna na imprezach odbywających się w miasteczku i w jego okolicach.

R. Tamašunienė tym razem podziękowała rzemieślnikom i amatorom za udział, a szczególnie za to, że zachowują i kontynuują tradycję rzemiosła ludowego. Życzyła, by ich trud zawsze był odpowiednio doceniony, by tradycje za ich pośrednictwem szły aż poza granice kraju, aby zagranicą również się dowiedzieli o ich staraniach i zaangażowaniu we wspaniałe krajowe, wielonarodowe tradycje ludowe.

Ciepłe słowa powitania wygłosił także Andrzej Adomajtis, starosta gminy mejszagolskiej, który życzył zebranym dobrego święta oraz dziękował przedstawicielom władzy za wspieranie inicjatyw oraz projektów, które przyczyniają się do rozwoju infrastruktury, kultury i edukacji podwileńskiego miasteczka.

Natomiast muzycznym ubarwieniem kiermaszu były popisy zespoły „Czerwone Maki” z rejonu szyrwinckiego (kier. Stefania Tomaszun).

Ponad 30-letni zespół zaprezentował kilka piosenek ze swego obszernego repertuaru, w tym także do słów Władysławy Kursevičienė, poetki, która w swej twórczości opiewa dzieje podwileńskich stron. Jak powiedziała autorka strof lirycznych, Władysława Kursevičienė, poprzedzając prezentację swoich wierszy: „Poetów też można do rzemieślników zaliczyć…”.

Na święcie nie zabrakło również amatorów muzykowania ludowego, którzy w toku odbywającego się kiermaszu wprawiali w wesoły nastrój zebraną publiczność, a byli to Piotr Żygis oraz Jerzy Jasinowicz członkowie kapeli „Znad Mussy”, z klubu seniorów w rejonie szyrwinckim.

Muzykanci, akompaniując sobie na instrumentach muzycznych  perkusji oraz akordeonie, samorzutnie przypomnieli zebranym na kiermaszu dawne polskie piosenki dotychczas brzmiące nagminnie w ich rodzimej stronie.

Impreza, której dopisywał ciepły i jasny dzień, odbyła się w niezwykle przyjaznym klimacie i, bez wątpienia, uświetniła bytowanie lokalnych mieszkańców, a była wspierana na wniosek Centrum Rzemiosła Tradycyjnego w Mejszagole przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”.


Teresa Markiewicz
L24.lt

Shadow up