Są takie chwile, gdy czas na moment zwalnia, a codzienny pośpiech ustępuje miejsca ciszy, rozmowie i uważności na drugiego człowieka. Takim właśnie momentem było spotkanie opłatkowe w bibliotece w Małych Ligojniach.
Święta Bożego Narodzenia od zawsze niosą ze sobą coś więcej niż tylko tradycję i zwyczaj. To czas, który zaprasza do zatrzymania się, spojrzenia na siebie nawzajem z większą życzliwością i odnalezienia tego, co w życiu najważniejsze. Dla mieszkańców Małych i Wielkich Ligojń, Gudełek oraz innych pobliskich wsi takim momentem wspólnego zatrzymania stało się spotkanie opłatkowe, zorganizowane 30 grudnia w sali Filii Centralnej Biblioteki Samorządu Rejonu Wileńskiego w Małych Ligojniach przez starostwo pogirskie oraz lokalną bibliotekę.
Spotkanie rozpoczęli starosta Pogir, Agata Tołoczko, oraz pracownik biblioteki Edward Mackiewicz, dziękując wszystkim za obecność, złożyli świąteczne i noworoczne życzenia, aby ten wyjątkowy czas przyniósł do domów i serc ciepło, dobroć, miłość bliskich, spokój, radość, wiarę oraz nadzieję na piękniejszą przyszłość. Były to słowa proste, a zarazem bardzo potrzebne — takie, które trafiają wprost do serca.
Do życzeń dołączyli się zaproszeni goście. Wśród nich był m.in. ks. Józef Makuć, wikariusz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trokach, który życzył wszystkim Bożego błogosławieństwa na każdy dzień Nowego Roku, przypominając, że prawdziwa siła człowieka rodzi się z wiary i wzajemnej troski. Czas z mieszkańcami spędziła również i życzenia złożyła pracowniczka gminy pogirskiej, Justyna Boguševičienė.
Ważnym momentem spotkania było wspólne kolędowanie. Teresa Kołtan, kierownik mieszanego Zespołu Wokalnego „Ballada” z Wojdat, zaprosiła zgromadzonych do śpiewu polskich i litewskich kolęd oraz pastorałek. W tych dobrze znanych melodiach wielu odnalazło wspomnienia rodzinnych świąt, dzieciństwa i domowego ciepła. Od pierwszych dźwięków było jasne, że nie jest to występ, lecz wspólne przeżywanie.
Radość i uśmiech przyniosło także spotkanie ze Świętym Mikołajem, w postać którego wcielił się niżej podpisany. W humorystycznym, a jednocześnie pełnym treści monologu staruszek z siwą brodą poruszył temat odpowiedzialności za świat, który pozostawimy kolejnym pokoleniom. Żartobliwe opowieści o rybie, która „rosła na lądzie i siedziała na drzewie”, skłaniały do refleksji nad tym, jak łatwo można utracić to, co wydaje się oczywiste.
Święty Mikołaj opowiadał o swojej lapońskiej codzienności w Rovaniemi, o pomocnikach, którzy zamiast lepić bałwany grają w badmintona, oraz o reniferze Rudolfie, który nie chce ciągnąć sani bez śniegu. Z uśmiechem przyznał także, że gdy jego worek staje się pusty, udaje się do biblioteki po książkę o cudach. Zachęcał wszystkich, by często sięgali po książki — bo to one uczą wrażliwości, rozwijają wyobraźnię, pomagają zrozumieć drugiego człowieka i dają przestrzeń do cichej refleksji, tak potrzebnej w dzisiejszym świecie.
Podczas spotkania nie zabrakło wspólnego wigilijnego posiłku, przygotowanego przez starostwo pogirskie. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele trzech pokoleń. Ks. Józef Makuć pobłogosławił opłatki, którymi łamali się wszyscy obecni. Ten prosty gest przypomniał, jak wielką moc mają słowa wypowiadane z serca.
Spotkanie opłatkowe w Małych Ligojniach nie było jedynie wydarzeniem w kalendarzu. Stało się cichym świadectwem tego, że wspólnota, rozmowa i obecność drugiego człowieka wciąż mają ogromną wartość. I że właśnie w takich chwilach — prostych, spokojnych, przeżywanych razem — najpełniej objawia się sens Świąt Bożego Narodzenia.
W świecie pełnym niepokoju i sprzecznych informacji życzymy wszystkim po prostu Bożego Narodzenia — takiego, które przemienia serca, łagodzi słowa i prowadzi do zgody.
Inf. Edward Mackiewicz bibliotekarz
Zdj. Justyna Boguševičienė