25 lutego mieszkanka rejonu wileńskiego z gminy Rukojnie, Irena Dowgiałło, świętuje swoje setne urodziny.
Podczas spotkania jubilatka dzieliła się wspomnieniami i recytowała z pamięci wiersze, których nauczyła się jeszcze w pierwszej klasie.
Irena Dowgiałło urodziła się w 1926 roku we wsi Tietiańce w rejonie solecznickim. Wychowywała się w licznej rodzinie – miała trzy siostry i dwóch braci. Rodzice prowadzili większe gospodarstwo rolne i ciężko pracowali na roli. Pomimo codziennych obowiązków dzieciństwo Ireny upłynęło w ciepłej i bliskiej atmosferze rodzinnej, pozostając w jej pamięci jako szczęśliwy i beztroski czas.
Od najmłodszych lat marzyła, by zostać krawcową, jednak powojenne realia nie sprzyjały realizacji tych planów. Pomimo życiowych trudności nie porzuciła swojej pasji – z czasem nauczyła się szyć, haftować, robić na drutach i tkać, rozwijając umiejętności, które dawały jej radość i poczucie samorealizacji.
W 1949 roku wyszła za mąż i przeprowadziła się do Koleśnik, również w rejonie solecznickim. W małżeństwie urodziło się troje dzieci, które otaczała bezwarunkową miłością i troską, poświęcając im całe serce.
Przez całe życie była niezwykle pracowita. Prowadziła gospodarstwo, a gdy dzieci podrosły, podjęła pracę w służbie drogowej w Ejszyszkach. Obowiązki nigdy jej nie przerażały; wręcz przeciwnie – stanowiły naturalną część codzienności.
Los nie szczędził jej jednak bolesnych doświadczeń. Wszyscy jej bracia i siostry zmarli tragicznie w młodym wieku. W 2012 roku została wdową, a niedługo potem przeżyła kolejną stratę – śmierć syna. Po tych wydarzeniach opuściła swój dom i zamieszkała u córki, z którą mieszka do dziś we wsi Michałówka w gminie Rukojnie.
Pomimo wielu trudnych chwil, Pani Irena rzadko narzekała na zdrowie. Z przekonaniem powtarzała, że „najlepszym lekarstwem jest czysta woda”, wierząc w siłę natury i znaczenie umiaru.
Gratulujemy Pani Irenie tej wyjątkowej rocznicy i życzymy jej dużo zdrowia oraz kolejnych lat w szczęściu i spokoju!