Tegoroczny rok w rejonie wileńskim obfituje w piękne jubileusze – już pięcioro mieszkańców rejonu świętowało swoje setne urodziny. W tym gronie, swój wyjątkowy jubileusz obchodzi również Emilia Michalkiewicz, urodzona 22 maja 1926 roku we wsi Pokańce (lit. Pakonys), w gminie Suderwa.
Z tej okazji jubilatkę odwiedzili wicemer Samorządu Rejonu Wileńskiego Algis Vaitkevičius, doradczyni administracji i koordynatorka ds. osób z niepełnosprawnościami Janina Girucka oraz starosta gminy Suderwa Czesława Pawiłowicz.
„Cieszymy się, że w naszym rejonie mieszkają osoby w tak dostojnym wieku. Są Państwo naszą mądrością. Przez te sto lat świat zmienił się nie do poznania, jednak Pani dobroć pozostała niezmienna. Życzymy jasnych myśli, siły i zdrowia oraz tego, aby każdy dzień był jak małe święto” – powiedział w imieniu mera Samorządu Rejonu Wileńskiego Roberta Duchniewicza wicemer Algis Vaitkevičius.
Jak opowiada sama jubilatka, dorastała w niezamożnej rodzinie jako czwarta córka. Jej dzieciństwo upływało w prostych warunkach, w świecie, który wkrótce miał się diametralnie zmienić.
Gdy miała kilkanaście lat, wybuchła wojna. Niedługo potem zmarł jej ojciec, co jeszcze bardziej obciążyło codzienność rodziny. Życie stało się nieustanną walką o podstawowe potrzeby, a brak jedzenia był częścią codzienności. Kolejne lata przyniosły doświadczenie kolektywizacji. Gospodarstwa zostały włączone do kołchozu, a praca mieszkańców była ciężka i wyczerpująca.
Pani Emilia wyszła za mąż i doczekała się syna. Przez całe życie pozostała wierna swojej wierze. Regularnie uczestniczyła we Mszy Świętej, a przez ponad czterdzieści lat śpiewała w chórze kościelnym. Gdy zdrowie nie pozwalało już na obecność w kościele, pozostała wierna modlitwie, uczestnicząc w nabożeństwach za pośrednictwem telewizji.
Wychowała syna i wnuków w duchu wiary katolickiej. Była dla nich nie tylko babcią, lecz także często matczynym wsparciem.
Spoglądając na długą drogę swojego życia, pani Emilia podkreśla, że we wszystkim dostrzega wolę Bożą. Minione lata, pełne wielkich wyzwań i historycznych przełomów, stały się dla niej przykładem wytrwałości i duchowej siły. Jak sama mówi stulatka:
„Życie nie było łatwe, ale człowiek powinien iść swoją drogą, pozostając wiernym temu, co najważniejsze”.